|
Wzrost antysemityzmu w Europie
Zydzi-Polacy-Chrzescijanie
www.forum-znak.org.pl
17 listopada 2006
Od czasu ostatniej wojny w Libanie narasta w Europie poziom antysemityzmu - poinformowano w raporcie opublikowanym podczas odbywającego się w Paryżu zebrania Światowego Kongresu Żydów.

Raport został przygotowany przy pomocy lokalnych wspólnot żydowskich w 25 krajach Europy.
Jak mówi prof. Dina Porat, specjalista ds. antysemityzmu na Uniwersytecie w Tel Awiwie, można zaobserwować ewolucję mentalności od tego lata, szczególnie w środowiskach uważanych za umiarkowane w społeczeństwach zachodnich. Porat zauważył, że publikacja antysemickich karykatur w prasie nie jest "własnością" krajów arabskich, ale można je znaleźć również w Norwegii czy w Zjednoczonym Królestwie.
Podczas manifestacji poparcia dla Libanu można było spotkać manifestantów palących flagę Izraela, a na plakatach pojawiły się hasła "Śmierć Żydom" lub "Izrael musi zniknąć". Na sklepach żydowskich np. w Oslo malowano swastyki bądź wybijano szyby w synagogach.
Do wzrostu antysemickich aktów doszło też w krajach Ameryki Łacińskiej, np. w Meksyku, Brazylii. W tej ostatniej 7 sierpnia br. w jedną synagog poleciały kamienie i koktajle Mołotowa.
Szczególny przypadek stanowią Węgry, gdzie w stolicy kraju medycynę studiuje około 1000 Izraelczyków. Młodzi Izraelczycy mówią wręcz o coraz bardziej dostrzegalnych uczuciach antyżydowskich w Budapeszcie. Niedawno trzej młodzi Izraelczycy - mówiący po hebrajsku - doświadczyli agresji ze strony kontrolera w metro. Zwrócił im on uwagę, że powinni mówić po węgiersku. Młodzi Izraelczycy zostali pobici, ale udało im się uciec.
Na Węgrzech mieszka obecnie ok. 100 tys. Żydów (w Budapeszcie ok. 80 tys.). Itai Lavi, który był obiektem agresji w metrze, tłumaczy wzrost antysemityzmu kryzysem politycznym wewnątrz kraju. Kryzys ma się przyczyniać do popularności grup skrajnej prawicy.
Na podstawie portalu Un Echo d'Israël.
|