|
Interwencja w sprawie polskich
obozow
koncentracyjnych
Forum-znak.org.pl20
2031 lipca 2004
Ambasador Kanady w Polsce Ralph Lysyshyn
został wezwany do MSZ w sprawie materiału historycznego opublikowanego
w jednej z kanadyjskich stacji telewizyjnych. Ambasadorowi
zwrócono uwagę na niestosowność użytego w programie zwrotu:
"polski obóz koncentracyjny".
Zwrot ten pojawił się w programie największej
stacji telewizyjnej w Kanadzie - CTV News Net. Mimo akcji
podjętej przez ambasadę RP w Ottawie, CTV odmówiła sprostowania
i uznała ten zwrot za prawidłowy, bo odnoszący się do lokalizacji
obozu, nie zaś państwa, które go założyło. Ambasador Kanady
poinformował o możliwości wystąpienia do kanadyjskiego odpowiednika
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z wnioskiem o interwencję
wobec CTV.
Wiceminister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld uznał
w radiowej Trójce za skandaliczne użycie sformułowania "polski
obóz koncentracyjny" w odniesieniu do hitlerowskiego
obozu zagłady w Treblince. Rotfeld zgodził się z opinią prezesa
Instytutu Pamięci Narodowej Leona Kieresa, że mówienie o polskich
obozach zagłady to kłamstwo oświęcimskie, czyli przestępstwo
ścigane w wielu krajach. (IAR)
Instytut Pamieci Narodowej
Bedzie protest
20 lipca 2004
- Będzie protest Instytutu Pamięci Narodowej
przeciwko użyciu w telewizji kanadyjskiej określenia "polski
obóz w Treblince" - powiedział szef IPN profesor Leon
Kieres. Sformułowanie "polski obóz w Treblince"
zostało użyte w wiadomościach jednej z największych kanadyjskich
stacji telewizyjnych, CTV News Net.
Sprawa wywołała już protest polskiej
ambasady w Ottawie, jednak prezes kanadyjskiej stacji CTV
News Robert Hurst nie chce wycofać się ze sformułowania o
polskich obozach zagłady. W liście do polskiej ambasady poinformował,
że użyte określenie jest właściwe i stosują je często historycy.
Przedstawiciel ambasady w Ottawie Sławomir
Kowalski powiedział IAR, że to nie pierwszy konflikt z Hurstem
dotyczący używania podobnych określeń. - Dlatego ambasada
podejmie kolejne kroki, aby skłonić go do zamieszczenia sprostowania.
Prawdopodobnie razem z organizacjami polonijnymi złożymy skargę
do do instytucji, która jest kanadyjskim odpowiednikiem Krajowej
Rady Radiofonii i Telewizji - powiedzial IAR Sławomir Kowalski.
Podkreślił on, że w Kanadzie historia II wojny światowej jest
mało znana i dlatego nie można dopuścić do bezkarnego oskarżania
Polaków o zbrodnie, których nie popełnili.
Sprawą oburzony jest szef pionu śledczego
IPN Witold Kulesza. Jego zdaniem mówienie o rzekomych polskich
obozach zagłady to "kłamstwo oświęcimskie", czyli
przestępstwo ścigane w wielu krajach. - Ponadto mamy tu do
czynienia z przestępstwem znieważania narodu polskiego i znieważania
pamięci ofiar nazistowskich zbrodni- powiedzial IAR profesor
Witold Kulesza. (IAR)
|