|
Szewach Weiss kończy misję w Warszawie
Do zobaczenia, Polsko

Rzeczpospolita` 15 stycznia 2004
FOT.
JAKUB OSTAŁOWSKI
Przyjechałem do Polski z tęsknoty, a
odjeżdżam z jeszcze większą w sercu - żegnał się niedawno
na łamach "Rz" Szewach Weiss. Razem z rokiem 2003
zakończyła się pełniona przez niego misja ambasadora państwa
Izrael w Polsce. Spędził tu trzy lata. Właśnie opuszcza nasz
kraj.
Niespełna tydzień temu odebrał z rąk
prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyż Wielki Orderu Zasługi
RP. To w czasie jego kadencji miał miejsce najgorętszy spór
dotyczący zbrodni w Jedwabnem. To on przewodniczy Radzie Naukowej
Yad Vashem. Był przewodniczącym Knesetu i delegatem do Rady
Europy. Jest profesorem nauk politycznych i stosunków międzynarodowych.
Urodził się 69 lat temu w Borysławiu.
Przeżył wojnę dzięki pomocy Polaków i Ukraińców, którzy ukrywali
rodzinę Weissów podczas niemieckiej okupacji. Mając 10 lat,
wyjechał do Izraela.
Mógł być ambasadorem w Moskwie lub Berlinie,
ale chciał wrócić do Polski. Często powtarza, że stosunki
Izraela z naszym krajem nie mogą być "normalne";
albo są specjalne i dobre, albo złe. - To był cel mojej służby
- walczyć o tę specjalność - podkreślił w jednym z wywiadów
dla PAP. Jako ambasador przejechał po naszym kraju ponad 140
tys. kilometrów. Nie jest zawodowym dyplomatą, a mimo to jego
pobyt w Warszawie został przedłużony o rok. - Do zobaczenia,
Polsko - mówi. wyjeżdżając. I.R.
|