|
Otwarcie Miejsca Pamięci w Bełżcu
Wystąpienie Andrzeja Przewoźnika
Generalnego Sekretarza ROPWiM
Katarzyna Akst (Axt) Lipszyc, potomek
rzeszowskich Żydów, przy kamiennej płycie przywołującej pamięć
gminy żydowskiej w Rzeszowie.

Widok ogolny Miejsca
Pamieci - sfotografowal "Nate Leipciger
Od Redaktora witryny:
Niestety dopiero teraz mogłam umieścić
dwa pierwsze przemówienia wygłoszone 3 czerwca, w dniu otwarcia
Miejsca Pamięci, Mauzoleum i Muzeum w Bełżcu, przez dwie osoby,
które głownie przyczyniły się do powstania i realizacji tego
projektu. Mianowicie są to Panowie Miles Lerman, byly Dyrektor
Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, który stracił najbliższą
Rodzinę w obozie Zagłady w Bełżcu i Andrzej Przewoźnik, Sekretarz
Generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Przemówienia Milesa Lermana i Andrzeja
Przewoźnika w języku angielskim opublikowane są w angielskiej
części witryny, gdzie umieszczone zostały już wcześniej cztery
artykuły na temat Bełżca z prasy angielskiej.
Przemówienie Andrzeja Przewoźnika
Szanowny Panie Prezydencie!
Szanowna Pani Premier!
Szanowni Państwo!
Kilka dni temu przebyłem samotnie drogę,
którą za chwilę przejdą uczestnicy dzisiejszej uroczystości.
Choć byłem tu już wielokrotnie, idąc odczułem wzrastające
przerażenie. Zadałem sobie pytanie; czy współczesny człowiek
może wyobrazić sobie to, co przeżywali Ci, których droga życia
zakończyła się w tym właśnie miejscu. Co czuł każdy z setek
tysięcy zamordowanych tu osób, kobiet i mężczyzn, starców
i dzieci, których sylwetek i drogi życia w zdecydowanej większości
nie znamy. Oni przecież wiedzieli, że idą na śmierć. Co myśleli,
co chcieli nam przekazać? Te pytania pozostaną bez odpowiedzi.
Ludzka wyobraźnia nie jest bowiem w stanie pojąć ogromu cierpień
i zbrodni skumulowanych w tym miejscu.
Stąpamy po ziemi zbroczonej krwią, po
wielkim cmentarzysku europejskich Żydów. Dookoła ziemia kryje
ich prochy. Z tych, których przywieziono tutaj na zagładę
ocalało zaledwie dwóch, ....zaledwie dwóch. Tylko jeden z
nich zdołał przekazać światu świadectwo o tym miejscu.
Co my współcześni, Polacy i Żydzi,
uczyniliśmy by w sposób godny, w poczuciu ogromu dokonanej
tu tragedii, a przede wszystkim w prawdzie, uczcić ofiary
obozu zagłady w Bełżcu. Jaką drogę przebyliśmy, aby tego dokonać!
Już w 1947 roku władze polskie podjęły
decyzję o utworzeniu muzeów na terenach byłych hitlerowskich
obozów koncentracyjnych i zagłady w Oświęcimiu-Brzezince i
na Majdanku. W przyjętych wówczas ustawach czytamy o zachowaniu
po wsze czasy jako Pomnika Męczeństwa Narodu Polskiego i innych
Narodów terenów byłych hitlerowskich obozów koncentracyjnych
wraz z wszelkimi znajdującymi się tam zabudowaniami i urządzeniami.
Zachowano i upamiętniono w różny sposób tereny wszystkich
obozów koncentracyjnych i zagłady.
Dziś jest już powszechna świadomość,
iż na terenie okupowanej przez niemiecką Rzeszę Polski, Niemcy
utworzyli około 6 tysięcy różnego rodzaju obozów, w tym obozy
koncentracyjne z licznymi podobozami i obozy masowej zagłady
Żydów. Tylko w czterech miejscach: w Treblince, Chełmie nad
Nerem, Sobiborze i tu w Bełżcu zginęło łącznie ok. dwóch milionów
polskich i europejskich Żydów. Te fabryki śmierci, po których
zbrodniarze skrzętnie zatarli ślady, budzą grozę do dziś.
Kiedy przed 10-ciu laty, z obecnym na
dzisiejszej uroczystości Milesem Lermanem, kreśliliśmy plany
działań mających na celu dalsze zachowanie i ochronę terenu
byłego obozu zagłady w Bełżcu, a nade wszystko godnego upamiętnienia
jego ofiar, nie wiedzieliśmy wówczas, jak długa i trudna będzie
droga do osiągnięcia tego celu, z iloma problemami przyjdzie
nam się zmierzyć. Z toczonych w Polsce i za oceanem rozmów
i dyskusji, z pracy twórców narodził się projekt, którego
realizację właśnie zakończyliśmy.
Z satysfakcją mogę powiedzieć, że w
toku naszych działań w sposób znaczący poszerzona została
wiedza o funkcjonowaniu obozu zagłady, spotkaliśmy również
wielu wspaniałych, oddanych sprawie ludzi, bez których realizacja
tego projektu nie byłaby możliwa. Wymienienie ich nazwisk
trwałoby zbyt długo, dlatego chciałbym a czynię to nie tylko
w poczuciu obowiązku i osobistej wdzięczności wyrazić słowa
uznania i podziękowania wszystkim tym, którzy w różny sposób,
w różnym czasie i w różnych miejscach swoim działaniem, talentem,
zaangażowaniem i mądrością przyczynili się do realizacji tego
projektu. Przyczynili się także do budowy zaufania i dialogu
pomiędzy Polakami i Żydami.
Dzisiejsza uroczystość kończy dziesięcioletni
okres naszej pracy nad utworzeniem godnego Miejsca Pamięci
i miejsca spoczynku ofiar zagłady w Bełżcu. Rozpoczyna zarazem
nowy etap jego istnienia jako centrum dokumentującego funkcjonowanie
obozu, losy jego ofiar, a nade wszystko centrum edukacji współczesnych
i przyszłych pokoleń o zagładzie Żydów, jaka dokonała się
w tym i w innych podobnych miejscach. Centrum edukacji o wspólnym,
wyjątkowo tragicznym dziedzictwie całej Europy.
Wierzę, że misję tę w sposób rzetelny
władze i personel Miejsca Pamięci wypełnią. Aby pamięć o ofiarach
obozu i dokonanych tu zbrodniach przetrwała po wsze czasy.
|