|
Prezydent RP w Izraelu
Polskie radio, 13 wrzesnia 2006
Chciałbym, żebyście wiedzieli rzecz podstawową
- Holokaust został dokonany w czasie, kiedy Polska była
pod wyjątkowo brutalną okupacją, i to Niemcy dokonali tej
zbrodni" - podkreślił prezydent Lech Kaczyński na
spotkaniu z młodzieżą izraelską w instytucie Yad Vashem.
Spotkanie z młodzieżą izraelską, które miało miejsce w
instytucie Yad Vashem w Jerozolimie, odbyło się z inicjatywy
prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nawiązując do wizyt edukacyjnych
młodzieży z Izraela w Polsce, prezydent podkreślił, że
władze polskie chcą, "aby treść tych wizyt była bogatsza".
Prezydent chce, aby młodzież żydowska była w stanie zapoznać
się z bogatą kulturą, jaką na terenie Polski przez lata
stworzyli Żydzi.
Podczas spotkania z prezydentem młodzi
Izraelczycy pytali go o przejawy antysemityzmu w Polsce.
Prezydent odpowiedział, że objawów czynnego antysemityzmu
w Polsce, w porównaniu z innymi krajami Europy, jest bardzo
mało. W odpowiedzi na pytanie o Radio Maryja prezydent powiedział,
że radio "się
zmienia" i że "myli się" ten, kto myśli, że
na jego antenie jest prowadzona jakaś walka z Żydami. Dodał
jednak, że ze względu na wiele rozmów ze słuchaczami "czasem
zdarza się, że ktoś powie coś niewłaściwego". Rozwiewał
też obawy co do obecności w polskim rządzie partii uważanej
za antysemicką - LPR i sprawy Radia Maryja. Kilkakrotnie
w trakcie wizyty w Izraelu zapewniał, że szef LPR, wicepremier
i minister edukacji Roman Giertych nie jest antysemitą.
Przyznając, że zbrodnia Holokaustu dokonała się na ziemi
polskiej, zastrzegł, że Polska była pod "brutalną, bestialską" okupacją
niemiecką. Powiedział również, że Polska w swojej historii
nie obroniła się przed "zarazą" antysemityzmu.
Podczas swej wizyty w Yad Vashem prezydent przypomniał też,
że wśród odznaczonych medalem Sprawiedliwi wśród Narodów
Świata najwięcej jest Polaków.
W Księdze Honorowej Yad Vashem
prezydent RP napisał: "To,
co stało się w Europie w tym czasie winno stanowić ostrzeżenie
i lekcję na przyszłość dla całego cywilizowanego świata.
Wiemy już, że wszelkie zbrodnie są do pomyślenia i w związku
z tym musimy zrobić wszystko, aby do nich nie dopuścić".
Złożył także wieniec w Sali Wiecznego Ognia w Yad Vashem,
upamiętniającej 6 milionów Żydów zamordowanych w czasie II
wojny światowej.
Podczas trzeciego dnia wizyty prezydenta RP w Izraelu podpisano
także - w jego obecności - umowę o współpracy między Yad
Vashem a polskim Instytutem Pamięci Narodowej. Dzięki temu
możliwa będzie m.in. wymiana dokumentów między oboma podmiotami
i organizowanie wystaw na terenie Izraela i Polski.
"Głównym jej celem jest stworzenie instytucjonalnych
ram do współpracy IPN" - wyjaśniał Janusz Kurtyka, prezes
Instytutu. Chodzi tu o współpracę między archiwistami, wymianę
dokumentów archiwalnych i realizację wspólnych programów,
np. wystaw, książek itp. "Bardzo byśmy chcieli, aby
możliwe stały się wspólne przedsięwzięcia sygnowane przez
Yad Vashem i Instytutu Pamięci Narodowej. Przedsięwzięcia,
które byłyby prezentowane i w Izraelu, i w Polsce, jak sądzę,
to mogłaby być bardzo ważna droga do propagowania prawdy
historycznej" -
podkreślił Kurtyka.
Szczegółowe ramy zostaną zawarte w
dodatkowych aneksach, ale już teraz wiadomo, że "sztandarowym programem" ze
strony IPN będzie sporządzenie indeksu Polaków represjonowanych
i pomordowanych za pomaganie Żydom w czasie II wojny światowej.
Z kolei Yad Vashem chce sporządzenia listy miejsc, w których
ginęli Żydzi w czasie II wojny światowej.
Z wicepremierem Izraela Szimonem Peresem prezydent rozmawiał
także na temat wspólnego wystąpienia z wnioskiem o przyznanie
Pokojowej Nagrody Nobla Irenie Sendlerowej. Podczas likwidacji
getta warszawskiego uratowała ona 2,5 tys. żydowskich dzieci.
Prezydent złożył również wiązanki kwiatów na grobie byłego
premiera Izraela Icchaka Rabina, zamordowanego 11 lat temu,
oraz pod pomnikiem Żołnierzy Żydowskich Walczących w Jednostkach
Wojska Polskiego w II Wojnie Światowej.
Kończąca się wizyta prezydenta Lecha
Kaczyńskiego w Izraelu relacjonowana jest wprawdzie ciepło
przez media izraelskie, ale środki masowego przekazu poświęcają
jej niewiele miejsca. Dzienniki "Jedijot Achronot" oraz "Haarec" zamieściły
wczoraj duże zdjęcia Lecha Kaczyńskiego w towarzystwie Ehuda
Olmerta i Mosze Kacawa. Jednakże już informacje towarzyszące
zdjęciom dotyczyły wyłącznie problemów obu polityków izraelskich.
Jedynie anglojęzyczna gazeta "Jerusalem Post" opisuje
dokładnie przebieg czterodniowej wizyty polskiego prezydenta,
cytując wczoraj jego słowa, że "Polska jest obecnie
najlepszym przyjacielem Izraela w Europie". Ta sama
gazeta, a także media elektroniczne przytaczają wypowiedź
prezydenta Kacawa, że Izrael bardzo wysoko ocenia gotowość
Polski do zwiększenia kontyngentu w południowym Libanie.
W anglojęzycznym portalu gazety "Haarec" można
było przeczytać wiadomość, że w przyszłym roku jesienią rozpocznie
się budowa Muzeum Historii Żydów w Warszawie. Natomiast media
elektroniczne relacjonowały obszernie wtorkową wizytę Lecha
Kaczyńskiego w jerozolimskim instytucie Yad Vashem, gdzie
prezydent spotkał się m.in. z młodymi Izraelczykami odwiedzającymi
Polskę (na podstawie PAP, "Dziennika Polskiego" i "Naszego
Dziennika").
|